Loading...

sobota, 17 grudnia 2011

Bagietki belgijskie

Miejsce bardziej barowe, szybka obsługa, wchodzisz, kupujesz i wychodzisz. No zanim wychodzisz to jeszcze płacisz za bagietkę z wkładką. Przed lokalem stoliki, więc można zjeść na świeżym powietrzu jak pogoda dopisuje. I właśnie, wtedy gdy ja byłam dopisywała. Listopad, godz. 12.00 słońce w zenicie, delikatne powietrze, taka pogoda sprzyja nasiadówkom na powietrzu. Ze znajomymi chcieliśmy coś zjeść, głód nam nie dawał spokoju. Zawsze marzyłam o zjedzeniu francuskiej bagietki i tak się stało. Lokal mieści się niedaleko pomnika-fontanny Charles'a Buls'a. Weszliśmy, a tam jak w barze sałatkowym do wyboru do koloru składników. Coś na zasadzie Subway', który także jest w Brukseli. Ja akurat zamówiłam bagietkę z szynką, pomidorem z mozzarella i oregano. Można było łączyć dowolnie składniki, spory wybór sosów do kanapki.Bagietka chrupiąca, świeża, składniki także.



 Oczywiście można zjeść wewnątrz lokalu bo miejsca są, ale widząc, że sporo osób wybiera właśnie ten bar w porze lunchu, chcieliśmy uniknąć tłoku.
  

Koszt bagietki zależy od dodatków. Im więcej, wiadomo,że cena rośnie.  Zapłaciłam za nią z dodatkami ponad 4 euro. W Subwayu także koszt wynosi  mniej więcej tyle samo. Myślę, że kolejny raz nie przepłaciłam za jedzenie w Brukseli.

Wszystkie zdjęcia pochodzą z tej stronki 


1 komentarz:

  1. Cudowny post) nabrałam ochoty, żeby wybrać się kiedyś do Brukseli :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu zaglądasz!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...