Loading...

poniedziałek, 30 lipca 2012

Pierogi u Brunera

Na weekend zaplanowaliśmy wyjście do Brunera na pierogi. Przyjechała mama więc postanowiliśmy uczcić jej przybycie, tym bardziej że nie będziemy mogli świętować z nią urodzin i imienin, gdyż w tym czasie nas nie będzie. Nastawienie byliśmy wyłącznie na pierogi, ale nie omieszkałam zamówić chłodnika litewskiego, który naprawdę jest wyśmienity. 
Ja zamówiłam mix pierogów z pieca.
Otrzymałam do nich sos i żurawinę. 
Mama zamówiła mix pierogów wytrawnych
A mąż jak to facet wolał coś czym naprawdę się nasyci czyli:
Golonka po bawarsku w piwie, z opiekanymi ziemniakami i surówką
do tego chrzan i musztarda
A oto nasz chłodnik litewski:)
Wnętrze:
My siedzieliśmy w tej mniejszej salce tuż przy kuchni, tam jest tak bardziej intymnie. Muzyka jest bardzo spokojna i dostosowana do klimatu.

5 komentarzy:

  1. Pierogi kocham w każdej odsłonie :D

    Buźka,
    www.megulencja.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
  2. te z pieca wyglądają niezwykle apetycznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj zjadłabym trochę takich restauracyjnych pierogów, bo sama nie umiem takich zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja w pracy mam tylko ruskie i z mięsem, ale sa fenomenalne ;) za to na drugim końcu miasta otworzyli nową pierogarnię, na dowóz więc z pewnością zamówię

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak dawno nie jadłam pierogów, a te wyglądają tak smakowicie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu zaglądasz!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...