Loading...

czwartek, 20 września 2012

Co jakiś czas jeszcze wspominam....

Przeglądając zdjęcia w telefonie przypomniał mi się czas, kiedy zatrzymywaliśmy się w parkach by odpocząć, skonsumować posiłek. Wróciły wspomnienia cudownych chwil, beztroskiego życia, pełnego radości i uśmiechu. Pamiętam jak zmęczeni chodzeniem i zarazem głodni, chodziliśmy do Sainsbury's by kupić jakąś bułkę i picie. Nagle w jednym zobaczyliśmy jak kolejka ustawia się do bufetu sałatkowego. Nie w każdym sklepie widzieliśmy tego typu bar sałatkowy, dlatego postanowiliśmy spróbować tego wynalazku. Co prawda owoców nie braliśmy za pierwszym razem bo i one były, nastawiliśmy się na sałatki warzywne, makaronowe, z mięsem. Ciężko jest nałożyć sobie do jednego pojemnika nawet dużego, wszystkie sałatki. W końcu udało się. Nie mogę powiedzieć, że wszystko nam smakowało, bo sałatki niektóre były niedoprawione lub składniki nie podeszły kubkom smakowym, raczej unikam sałatek na zimno z dodatkiem ziemniaka. Natomiast bardzo dobre były owoce. Kilka razy poszliśmy kupić sobie sałatki i po prostu je zjeść w parku. I tak uczyniliśmy jednego pięknego dnia, gdy kupiliśmy pojemnik z sałatkami plus piwo:) Usiedliśmy na trawie w parku i zaczęliśmy konsumować. Na zdjęciu nie wygląda to może ciekawie, ale sam pomysł takiego baru w sklepie jest jak najbardziej dobry. 


Już nie pamiętam ile kosztował duży pojemnik na sałatki, ale chyba ok. 3 funtów a piwo 2 z kawałkiem. Jeszcze raz chciałabym te " nasiadówki" powtórzyć:)

4 komentarze:

  1. W Polsce też jest sieć z sałatkami, które samemu sobie można nałożyć. A cena uzależniona jest od wagi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko w parku nie usiadziesz, bo wszedzie "nie deptac trawnikow" ;)

      Usuń
    2. dokładnie !! albo kupy psie wszedzie - masakra !!

      Usuń
  2. Maggie i tego właśnie mi brakuje:(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu zaglądasz!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...