Loading...

sobota, 8 września 2012

Porównanie

Po powrocie poszliśmy na zakupy, bo lodówka pusta po miesiącu nieużytkowania, więc trzeba było ją zapełnić. Pytanie czym? wiadomo podstawowe rzeczy: nabiał, wędlina, ser żółty, masło itp, itd. Zawsze kupowaliśmy ser szwajcarski z Włoszczowa ( cena za kg 25 zł.) Wcześniej kupowałam tańsze, jednak nie smakowały jak ser. Zatem wolałam kupić mniej kawałków sera ale zawsze sera. Zatem kupiliśmy nasz ulubiony ser. Jeszcze mamy dwa ulubione w Lidlu (Tylżycki, Masdamer). Kupiliśmy parówki z Indykpola, które raz na jakiś czas pojawiają się w naszej kuchni ( choć wiem, co niektórzy sądzą o nich). Oczywiście chleb, wędlinę, a z nabiału kupiliśmy jogurty Mullera, które polubiliśmy w Londynie. 
Już przy pierwszym śniadaniu pojawił się u Nas grymas na twarzy. Chleb, który zawsze jedliśmy a wybieram taki w którym nie aż tylu konserwantów, przestał mi smakować. Stwierdziłam, że bardziej smakowały mi te chleby tostowe w Londynie i ten polski. Ser, który zawsze nam smakował, smakuje ale już nie tak jak poprzednio. Wynik próbowania prawdziwych serów sprawił, że zaczęłam tęsknić za ich smakiem. Teraz zaczęliśmy wybierać tylko te z Lidla. O wędlinie nie wspomnę bo ręce opadają. Niestety nie stać mnie jest na te z "wyższej półki". Wędlina wypełniona wodą i jeszcze raz wodą. Myślałam, że jak kupie jogurty Mullera humor się poprawi. Niestety. Te, które jedliśmy w Londynie miały kremowo-śmietanowy smak. I choć były z dodatkiem, czuć było dwa odrębne smaki. A w tych czuję niesamowitą słodycz, a nawet powiedziałabym, że jest jogurt perfumowany. I jeszcze jak widzę na opakowaniu brak konserwantów a na wieczku w składzie syrop glukozowo-fruktozowy, przestałam odczuwać przyjemność. Zatem wracam do jogurtów naturalnych, które jadałam od dłuższego czasu. Być może sprawdza się to, że produkcja dzielona jest na dwie strefy: wschodnią i zachodnią:). 
Będąc w tesco szukaliśmy jakiejś namiastki czegokolwiek. I znaleźliśmy nasz ser. I choć kosztuje (200 g) ponad 8 zł czyli ponad 2 funty, raz na jakiś czas pozwolimy sobie na niego. Tylko co to jest 2 funty w porównaniu do 8 zł:). Pesymizm mnie ogarnął. Ceny w sklepach rosną drastycznie. Coraz mniej pieniędzy zostaje w portfelu,a jakość produktów z dnia na dzień się pogarsza. A Wy jakie macie odczucia, porównania? Znajomy powiedział, że za bardzo zauroczyłam się Londynem....

3 komentarze:

  1. Zgadzam się. Ogólnie ja jogurtów Mullera nie kupuję. Spróbuj kaszki Smakija, ryż na mleku Muller, dobre są;).
    Ostatnio prestawiłam się na naturalne, bo wszystkie słodzone przejadły nam się z mamą. Jedynie serniczki z Biedronki są pyszne.
    Mieszkam tylko z mamą, a prawie codziennie coś trzeba kupować, okromne ilosci pieniędzy idzie na te ' wymyślne jedzenie '.
    Niestety...;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Eh, niestety tak wiele rzeczy chciałabym posmakować, ale nie mam serca tak naciągać rodziców..

    OdpowiedzUsuń
  3. Jogurty naturalne i tak sa najlepsze - jesli masz ochote na owocowy, dorzucasz garsc owocow i czesc :)
    A do dobrego latwo sie przyzwyczaic. Ja w Polandii rzadko jadam sery zolte, ktore kupuje moja Mama, bo to wlasciwie nie sery, tylko jakies dziwne namiastki robione na oleju. Za kazdym razem lapie sie za glowe na widok cen produktow zywnosciowych. Prawda jest taka, ze albo zjesz tanio, albo dobrze, nie ma posredniej opcji.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu zaglądasz!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...