Loading...

niedziela, 21 października 2012

Voyage - Paris

Odkąd sięgam pamięcią, zawsze marzyłam by zobaczyć stolicę mody. Nie sądziłam, że nastąpi to tak szybko. Miała być to niespodzianka męża. Zabukował bilety, nic nie mówiąc....Powiedział 3 tygodnie przed wylotem....Paryż. Zaskoczył mnie.....Wiedziałam, że spełnia się moje marzenie, że będę mogła choć trochę osłuchać się z językiem, że będę mogła zwiedzić wiele miejsc na których zależało mi, że teraz poznam osoby, z którymi kontaktowałam się tylko wirtualnie w kwestiach zawodowo-naukowych.
Wylądowaliśmy na lotnisku Charles de Gaulle. Stamtąd RER'em udaliśmy się do dworca Gard du Nord. Akurat tak się złożyło, że niedaleko tego dworca mieliśmy hotel, czyli krótko mówiąc w 10 dzielnicy. Teraz już wiemy, że bardziej przyjazna jest 9 dzielnica, którą codziennie wracaliśmy do hotelu. Niestety ulica Boulevard de Strasbourg nie należy do przyjemnych zwłaszcza po południu i wieczorem. 
Pogoda była w kratkę. Generalnie było ciepło nawet jak padał deszcz. Przez ten krótki, ale intensywny czas udało nam się zobaczyć wiele, lecz wiadomo, że nie wszystko. Tym bardziej, że poruszaliśmy się pieszo. A dlaczego? Dlatego, że odległości nie są aż tak ogromne jak w np. w Londynie. Dzielnice Paryża są rozłożone w kształcie muszli ślimaka. 
Na samym początku musiałam zobaczyć to niezwykłe i ważne miejsce, a mianowicie 
Biblioteka położona jest na wysepce, tuż przy Sekwanie, zaraz niedaleko na drugiej wysepce jest Katedra Notre-Dame. Widok robi wrażenie niesamowite. 
Kolejnym miejscem przepięknym dla mnie to Louvre
i  ogród Tuileries, z którego widać Plac de la  Concorde, Champs -Élysées i Łuk Triumfalny.
I w niedalekiej perspektywie po lewej stronie widok na wieżę Eiffla.
Jedna z fontann na placu de la Concorde. To miejsce kojarzy mi się z filmem Diabeł ubiera się u Prady:) 
Najpiękniejszy most w Paryżu-most Aleksandra III. Z oddali widać Les Invalides.
Łuk Triumfalny w strugach deszczu. 
Pont des Arts. ( Most Sztuk Pięknych) ale nazywa się go Mostem zakochanych

 Niewyobrażalna ilość kłódek z miłosnymi sentencjami. Kłódki różnych wielkości i kolorów, cudnie to wygląda. A widok z mostu jest przepiękny. Znajduje się niedaleko Louvru.
A to nasze jedno z francuskich śniadań
c.d. nastąpi:)

5 komentarzy:

  1. Witam serdecznie.
    Przyznaję Ci wyróżnienie za pasję, kreatywność, cierpliwość i wiele innych...
    http://limonkabio.blogspot.com/2012/10/wyroznienie-za-pasje-kreatywnosc.html

    Twój blog mnie zachwyca, aż ślinka cieknie na sam widok smakowitych potraw. Tak trzymać.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. patrzę na Twoje zdjęcia i piękne wspomnienia z Paryża wracają :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu zaglądasz!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...