Loading...

niedziela, 4 listopada 2012

Rogale świętomarcińskie...

W weekend wybraliśmy się do nowo otwartego Piotra i Pawła. Chcieliśmy zobaczyć asortyment sklepu. znaleźliśmy kilka produktów, których nie kupilibyśmy w supermarketach lub innych sieciówkach, ale rozczarowana jestem małym wyborem przypraw. Mam nadzieję, że z czasem się to zmieni. Za to kupiliśmy Sambala wyprodukowanego w Holandii, którego próbowaliśmy u znajomych. Kupiliśmy także bagietkę paryską. Chcieliśmy sprawdzić czy będzie smakowała tak dobrze jak w Paryżu. Przyznam, że bardzo dobra. Po raz pierwszy w swoim mieście zjadłam tak pyszną bagietkę, zasługuje na miano "paryskiej". 
Niedługo zbliża się 11 listopada i tak się składa, że trafiliśmy w Piotrze i Pawle na świeże rogale świętomarcińskie, przywiezione z Poznania. 
 Po długiej przerwie wybraliśmy się do kina na Skyfall. Za bardzo nie lubię Bonda, ale ta część przypadła mi do gustu. Już sam wstęp z piosenką Adele zrobił na mnie ogromne wrażenie. Bardzo dobra sceneria

i najlepsze ujęcia Londynu...
http://jestkultura.pl/2012/skyfall-15-lekcji-wyniesionych-z-nowego-bonda/
Miłej niedzieli:)

12 komentarzy:

  1. o a ja za chwilę idę na ten film :) Tylko rogali nie zjem... ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. a z jakiego miasta jestes? czy takie rogale mozna dostac w kazdym PiPw Polsce? A jesli chodzi o Bonda, to uwielbiam! Daniel Craig super! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tego nie wiem czy w każdym w Polsce. Ja w swoim nowo otwartym PiP dostałam.

    OdpowiedzUsuń
  4. fantastyczne, idealne, szkoda ze w tym roku znowu zapomniałam kupić biały mak.

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam rogale:)często kupuję je w Lidlu jeszcze ciepłe są super.

    OdpowiedzUsuń
  6. ... trochę szkoda, że niema przepisu.
    Ale dzięki za przypomnienie - uwielbiam te rogale, aż do Poznania mam niezmiernie daleko to zdarza się, że ucieka mi to święto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś sama zrobię, na razie delektuje się kupnymi :)Ja też mam daleko, ale na szczęście otworzyli Piotra i Pawła, więc nie muszę jechać:)

      Usuń
  7. Też myślałam, że będzie przepis, bo z chęcią bym zrobiła :) pięknie wyglądają, ale niestety jeszcze nie miałam przyjemności ich jeść. Zawsze gdy ktoś z pracy był w Poznaniu w delegacji i je przywoził, dziwnym trafem mnie to omijało...:(

    OdpowiedzUsuń
  8. pięknie ci wyszły:)
    tak apetyczne, że dałabym się za nie pokroić;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Moi znajomi jeżdżą kilka razy w roku do Poznania, byli w zeszłym tygodniu i przywieźli nam kilka sztuk. Uwielbiam je! Nie są najtańsze, ale raz na jakiś czas warto :) Sama też jeszcze nie próbowałam robić.
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu zaglądasz!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...