Loading...

poniedziałek, 31 grudnia 2012

Podsumowanie 2012


Kochani życzę Wam w nadchodzącym Nowym Roku 2013 
szczęścia 
miłości
zrozumienia 
wytrwałości 
realizacji planów 
spełnienia marzeń!!!!

Dla mnie ten kończący się rok był przełomowy. Spełniło się kilka moich marzeń. Tak kochani, marzyłam by zobaczyć Paryż i tak się stało. Pragnęłam polecieć do Londynu i tak też się stało. Tam poznałam Maggie i wiele innych cudownych osób. Marzyłam by kiedykolwiek doświadczyć prowadzenia zajęć... i to marzenie także się spełniło. I oczywiście z tej całej zachłanności mam jeszcze w zanadrzu kilka marzeń....oby się spełniły.  
Nie sądziłam, że prowadząc bloga poznam wirtualnie tak wspaniałych ludzi. Dziękuję Wam za każdy pozostawiony komentarz, to bardzo motywuje! 
Życzę Wam udanej i niezapomnianej imprezy Sylwestrowej! 
My zaczęliśmy małą rodzinną imprezą ślubną a kończymy przed telewizorem oglądając filmy i słuchając muzyki:) 
Do usłyszenia w Nowym Roku 2013! 

Łosoś z rukolą i fetą

Delikatna przekąska na sylwestrową noc ze słodkim sosem winegret.
Składniki:
  • 1 opakowanie łososia wędzonego
  • garść pokruszonej fety 
  • garść rukoli 
Sos:
  • 2 łyżeczki musztardy sarepskiej
  • 4 łyżki octu balsamicznego 
  • 1 łyżeczka miodu*
*wszystkie składniki do sosu wymieszać. 

Smacznego:)

niedziela, 30 grudnia 2012

Manniak

Ciasto to przypomina mi smaki dzieciństwa. Często mama je robiła. Ostatni raz jadłam je na imprezie u mojej znajomej. Szybkie ciasto, a że jutro sylwester, pomyślałam, że będzie idealne na imprezę. Przygotowałam je z dwóch kolorów. 
Składniki:
  • Duża paczka herbatników
  • 2 kostki margaryny
  • 2 litry mleka
  • 6 łyżki kakao
  • 12 łyżek kaszy manny
  • wiórki kokosowe
  • 1 gorzka czekolada
  • 1 szkl. cukru
  • 1 cukier waniliowy
Przygotowanie:
Na blaszce ułożyć 16 herbatników.  W garnku ugotować litr mleka, dodać 6 łyżek kaszy manny, 3/4 margaryny, 1/2 szkl. cukru i  1/2 opakowania cukru waniliowego. Wszystko mieszać. Jak masa zgęstnieje wylać ją na herbatniki. Ułożyć kolejną partię herbatników. Na masę ciemną trzeba ugotować drugi litr mleka, 6 łyżek kaszy manny, 3/4 margaryny, 1/2 szkl. cukru i  1/2 opakowania cukru waniliowego, 3 łyżki kakao. dokładnie mieszać. Wylać na herbatniki. Położyć ostatnią warstwę herbatników. 
Polewa czekoladowa:
Margarynę wrzucić do garnka by się rozpuściła, do tego czekoladę pokruszone i pięć łyżek wody i 3 łyżki kakao. Masa musi się rozpuszczać nie gotować. Co jakiś czas mieszać.Czekoladę wylać na herbatniki i poczekać aż lekko przestygnie i posypać wiórkami kokosowymi. 


piątek, 28 grudnia 2012

Faszerowane roladki z boczku

Faszerowane roladki z boczku

Składniki:
  • 6 plastrów wędzonego boczku 
  • 6 plastrów chorizo
  • 3 plastry suszonych pomidorów 
  • 2 łyżeczki pesto
  • kapary
Sos:
  • ocet winny 
  • 1 łyżka miodu 
  • 1 łyżeczka musztardy
 Suszone pomidory pokroić drobno, chorizo na drobne kawałki. Do moździerza wrzucić rozdrobnione suszone pomidory, kapary i wymieszać z pesto. Dodać chorizo. Tą pastą posmarować wnętrze plastrów boczku i zawinąć w roladki. Na końcu polać sosem i zapiekać w piekarniku przez 15 min. 

czwartek, 27 grudnia 2012

Żeberka w sosie gruszkowo-śliwkowym

Na dziś proponuję żeberka w sosie gruszkowo-śliwkowym. Pyszne! Jeśli nie macie pomysłu na ciepłe danie na sylwestra to może okazać się idealne na sylwestrową noc.
Składniki:
  • 1 kg żeberek
  • 500 g śliwek 
  • 1 duża gruszka
  • 4 peklowane w occie gruszki (mojej mamy)
  • przyprawy
  • oliwa z oliwek
Wykonanie:
Żeberka namoczyć. Namacerować przyprawami, pozostawić na jedną noc. Podlać oliwą z oliwek i sokiem z gruszek. Ułożyć śliwki i gruszki na mięsie. Wszystko zapiekać w rękawie w 180 C na termoobiegu przez 1,5 h. 

 Po upieczeniu mięsiwa śliwki i gruszki zmiksować. Jeśli nie chcecie mieć gęstej konsystencji można dodać sosu z mięsa i zalać odrobiną wody ciepłej i jeszcze raz zmiksować.

poniedziałek, 24 grudnia 2012

Sałatki świąteczne

Z okazji Świąt życzę wszystkim radości, miłości i pokoju. Życzliwości i uśmiechu każdego dnia. Kolędowania do białego rana!
Sałatka śledziowa:
Składniki:
  • 4 śledzie
  • 1 jabłko
  • puszka groszku
  • 4 ogórki kiszone
  • pół cebuli
  • garść szczypioru
  • 1 łyżka majonezu
  • przyprawy
Wykonanie:
wszystkie składniki pokroić i wymieszać ze sobą.

Sałatka z tuńczykiem:

Składniki:
  • 2 puszki tuńczyka 
  • 1 puszka kukurydzy
  • pół puszki groszku
  • pół cebuli
  • 1 papryka czerwona
  • odrobinę fety
  • małe opakowanie oliwek 
  • 2 jajka 
  • przyprawy
Sałatka z makreli:

Składniki:
  • 2 makrele
  • pół puszki groszku
  • szczypior
  • cebula dymka
  • 4 ogórki konserwowe
  • 1 papryka konserwowa
  • przyprawy 
  • łyżka majonezu
Na Wigilijnym Stole będzie 12 potraw jak co roku, nie zabraknie śledzi w oleju, pierogów z kapustą i grzybami, kompotu z suszu, czerwonego barszczu z krokietami, kapusty z grochem oraz
ryby po grecku

oraz Zupy śledziowej

niedziela, 23 grudnia 2012

Ciasto czekoladowe na święta

I się zaczęło. Od kilku dni o niczym innym nie myślę tylko o wymyślaniu dań na święta. Mama zajmuje się pieczeniem ciast a ja resztą:)

Składniki:
2 gorzkie czekolady
1 szkl  mąki
25 dag margaryny
1 szkl cukru
3 jajka
1 łyżeczka proszku do pieczenia
5 łyżeczek wody
cały olejek pomarańczowy lub esencja pomarańczowa

Wykonanie:
Masa:
Margarynę wrzucić do garnka by się rozpuściła, do tego 2 czekolady pokruszone i pięć łyżek wody. Masa musi się rozpuszczać nie gotować. Co jakiś czas mieszać. Odlać pół szklanki masy i studzić całość.
Ciasto:
do mąki dodać łyżeczkę proszku do pieczenia 3 żółtka* i zapach pomarańczowy. Wlać masę i dodać ubitą pianę z białek. dobrze wymieszać by była masa lejąca.Piec ok. 45 min. na termoobiegu 180 C. Jak ciasto ostygnie polać tą połówką masy.
* mama ubija żółtka z łyżką cukru.

środa, 19 grudnia 2012

Kotlety z kaszy jaglanej

Kiedyś robiłam kotlety z kaszy gryczanej, które teraz serwuję często. Jest to alternatywa, gdy nie mam pomysłu na szybki i tani ale przede wszystkim zdrowy obiad. Teraz pomyślałam o kaszy jaglanej, która jest tak samo zdrowa jak gryczana. Sposób jest prosty: wystarczy mieć ser biały, zieleninę (w moim przypadku natkę pietruszki i bazylię) przyprawy i wychodzą pyszne kotleciki.
Składniki:
  • 1 szklanka kaszy jaglanej
  • 1 opakowanie białego sera
  • natka pietruszki i bazylia
  • 1 jajko
  • przyprawa marokańska z M&S 
  • oliwa z suszonych pomidorów ( z Lidla)
 *dodatkowo sos do namaczania kotletów
pesto czerwone i kilka kaparów
Wykonanie:
Kaszę ugotować, ostudzić. Dodać ser biały, zieleninę, jajko i przyprawić. Uformować kotlety i smażyć do zarumienienia. 

Smacznego:)

poniedziałek, 17 grudnia 2012

Nowe miejsce w Olsztynie- Bubble Place

Wybierając się na jarmark świąteczny, główną atrakcją miały być figury lodowe, najważniejszych zabytków kilku państw (wieża Eiffla, Big Ben, Mur chiński etc.). Figury stanęły na dawnym targu rybnym. Nigdy jakoś nie zachwycała mnie starówka w Olsztynie, ale zmieniłam zdanie. W tym roku wygląda ona przepięknie.Ma jakiś swój czar. Mur chiński służył jako zjeżdżalnia dla dzieci i nawet św. Mikołaj się pojawił w zaprzęgu. Pięknie oświetlone kamienice.









Na starówce olsztyńskiej został otwarty nowy lokal, o którym dowiedziałam się będąc na jarmarku. Długo czekaliśmy na taki lokal. Zainteresowanie jest ogromne. Wcale się nie dziwię. Wstąpiłam by się rozgrzać. BubblePlace powstało w Warszawie, Poznaniu i Olsztynie. 
Menu
Weszłam do lokalu, przestronny, jasny, długa lada. Nigdy nie słyszałam o takich herbatach z kulkami. Szczerze nie wiedziałam na co się zdecydować.Wybór padł na czerwoną i zieloną herbatę i shake'a. Najfajniejsze są kulki, czyli dodatki
Ważnym elementem tych herbat jest tapioka. Herbata ta jest z naturalnych składników, jej historia sięga Tajwanu, tam stała się hitem, a teraz króluje nie tylko w Londynie ale także i w Polsce. 
Kubek jest plastikowy, ze szczelnym wieczkiem, tak by można było kolorową słomką przebić je i delektować się herbatą, jej smakiem, również kolorowymi kuleczkami. Nie tylko dorośli mogą skosztować tej przyjemności jaką jest ta herbata, ale i dzieci. W lokalu można zjeść kanapki, tarty słodkie i wytrawne, ale co ważne napić się włoskiej kawy. I co jest bardzo ważne, obsługa jest bardzo miła, życzliwa, pomocna w doradzaniu. Ekipa troszczy się o swoją klientelę.

Świetne miejsce. Częściej będę tam zaglądać!

piątek, 14 grudnia 2012

Zupa krem z pieczonych pieczarek i cebuli

Zupę pieczarkową lubię, nigdy nie jadłam kremu z pieczarek, tym bardziej z pieczonych pieczarek. Zazwyczaj pieczarki u mnie stanowią dodatek do jakiegoś dania. A tu proszę wyczarowałam krem z pieczarek i cebuli. Myślałam, że smak może być dziwny. Pomyliłam się, słodki od pieczarek i cebuli oraz ich pieczenia. 
Ten krem to nie tylko zupa, ale może stanowić dobry sos do dań także wigilijnych. 
Spróbujcie sami.

Składniki:
  • pół kilo pieczarek
  • dwie małe cebule
  • wywar warzywny
  • ząbek czosnku
  • pieprz
  • sól
Wykonanie:
Pieczarki pokroić na plasterki. Cebulę w piórka, czosnek na małe kawałeczki, posypać pieprzem i solą. Zalać wywarem. I skropić 2 łyżkami z oliwy. Zapiekać ok. 15 min w piekarniku na termoobiegu 180 C. Co jakiś czas mieszać. 

środa, 12 grudnia 2012

Rocznica bloga i Ravioli

Dziś mija rok od prowadzenia bloga. Nie miałam żadnego pojęcia o tym jak powinien wyglądać, jednak wiedziałam co chce w nim zamieszczać. I tak oto powstał blog o podróżach i smakach. O tym co lubię jeść najbardziej, co zrodziło się w mojej głowie przez ten rok. Odkryłam wiele nowych smaków, przy okazji zaczęłam prezentować miejsca, lokale, zamieszczać recenzje. Miałam cichą nadzieję, że może kiedyś znajdę czytelników, którzy raz na jakiś czas zajrzą na mojego bloga, ale nigdy nie sądziłam, że nastąpi to tak szybko.W przeciągu roku moja statystyka wzrosła do prawie 52 tyś a liczba stałych czytelników wciąż rośnie. Czasem, nie mam możliwości przygotowywać dania z dnia na dzień, czasem są może one mało wyszukane, egzotyczne, może za mało w nim jeszcze przepisów na słodkości, do których nie mam ręki, tak przynajmniej mi się wydaje. Prowadzenie bloga, jak już zauważyłam nie jest rzeczą prostą. Zapewne wszystko to co chcemy zamieścić powinno być przemyślane. Tak samo jak kompozycje potrawy. Cały czas nad tym pracuję. Jednak jest tak, że nie zawsze potrawa, którą prezentujemy, ma piękny wygląd, jak wiadomo oczami je się najwięcej. Najważniejsze w potrawie jest to jak ona smakuje, jakie ma składniki...
Rok temu mój pierwszy wpis jaki się pojawił dotyczył Pierograni Bruner, do której często zaglądamy, nie tylko na pierogi:) Dziś chciałabym Wam zaprezentować pizzerię Ravioli Street, która zrobiła ogromną furorę, nie tylko, z tego powodu, że pizza ma 60 cm, ale dlatego, że jest naprawdę smaczna. Wystrój wnętrza, jest bardzo klimatyczny-amerykański. Na żywo można także posłuchać zespołu, który śpiewa amerykańskie przeboje:)
Prócz pizzy zjemy także burgery. Myślałam, że tylko w Londynie jadłam wyśmienite, ale o tych mogę powiedzieć to samo.
Kochani, 
dziękuję Wam za odwiedzanie mojego bloga, 
za każdy pozostawiony komentarz, 
za zainteresowanie, 
wspólne gotowanie, 
Liczę na jeszcze więcej, 
bo dzięki Wam, 
mam motywację do dalszej pracy
i pomysłów kulinarnych:)
Dziękuję!!!!
Ania 





niedziela, 9 grudnia 2012

Z oliwkami, suszonymi pomidorami i zielonym pieprzem


Makaron z oliwkami i suszonymi pomidorami z pieprzem zielonym to dobra propozycja na codzienny obiad, lub nawet sałatkę do pracy. Makaron można jeść nawet na zimno jako sałatkę. Bardzo lubię makaron i mogę go jeść w różnych wariantach. Niewielka ilość sprawia, że można się nim nasycić. 
Składniki:
  • 400 g makaronu
  • pół słoiczka zielonych i czarnych oliwek
  • pół słoiczka suszonych pomidorów
  • przyprawa z M& S Italian....
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego 
  • pieprz  zielony
Wykonanie:
Makaron ugotować. Pokroić na plastry oliwki i suszone pomidory. Ugotowany makaron wrzucić na patelnie z oliwkami i pomidorami dodać zielony pieprz. Doprawić przyprawami M&S. Dodać koncentrat. Wszystko wymieszać.
Smacznego:)

sobota, 8 grudnia 2012

Petit appetit i miła niespodzianka

Przechodząc codziennie Nowym Światem, zauważyłam francuską piekarnię. W ostatni dzień mojego pobytu w Warszawie postanowiłam zajrzeć. Wyroby kusiły, przyciągały moje oczy. A dlaczego?
"Bistro piekarnia Petit Appetit to przestronne i eleganckie miejsce w centrum Warszawy, w którym warto się zatrzymać. W powietrzu unosi się zapach świeżo wypiekanego pieczywa a zza baru kuszą wszelkiego rodzaju słodkości.
Poczujcie klimat francuskiego bistro, odnajdźcie smaki z serca Paryża. W nowoczesnym wnętrzu Petit Appetit można wypić świetną kawę przy porannej gazecie, delektować się śniadaniami, wpaść na lunch w trakcie dnia pracy oraz przekąsić słodki podwieczorek. Po ciężkim dniu zapraszamy na lampkę wina z widokiem na tętniący życiem Nowy Świat.

Nasze menu opiera się na świeżo wypiekanym pieczywie z oryginalnych francuskich mąk. Zapraszamy do podglądania naszych piekarzy podczas pracy. Nasi kelnerzy z przyjemnością opowiedzą o każdym chlebie czy bagietce oraz skomponują wymarzoną sałatkę. Na śniadania proponujemy kanapki, ciepłe tartines z francuska oliwą, naleśniki oraz puszyste omlety na słono i słodko z konfiturami lub pysznymi czekoladami. Serwujemy również quiche oraz świeże sezonowe sałatki. Wszystko przygotowywane jest na miejscu a w każde danie nasi piekarze i cukierniczki wkładają dużo serca. Bazujemy na produktach wyłącznie francuskich i tylko najwyższej jakości".
źródło petitappetit 

 Właśnie ten widok zachęcał do kupienia bagietki niczym z prawdziwej piekarni w Paryżu. Zdjęcia zrobiłam komórką i niestety nie uchwyciłam wszystkich rodzajów bagietek i samego lokalu, ale ta którą ja kupiłam, żytnio-przenną na zakwasie z Lyonu, tak mnie zachwyciła smakiem, że prawie zjadłam całą. Po prostu genialna. Taka jaką miałam przyjemność jeść w Paryżu. Jedynie co to lekko zawiedziona byłam obsługą, Pani nie była zbyt rozmowna i robiła wszystko szybko i od niechcenia. Za to cenię Stolicę, że mogę dostać tu prawie wszystko. Oczywiście w M&S zaopatrzyłam się w kilka przypraw. 
Nie wiem czy pamiętacie jak bardzo zachwycałam się kawą w Londynie
  Tak Caffe Nero można wypić w StolicyGreen Caffe. 
 Wspomnienia wróciły. Cena to 14zł. Na podwójnym esspreso z czekoladą i bitą śmietaną. W Londynie czekolada była sypana a tutaj możemy dostać w postaci płynnej nawet białą. Spróbowałam obu i jakoś z białą lepiej mi smakuje. W Londynie podają tylko z ciemną. Obsługa musi jeszcze popracować nad zdobieniem kawy bitą śmietaną:)
Po powrocie do domu czekała na mnie przesyłka. Otóż na święta kupiłam miód lipowy z http://pasiekapszczela.pl/.  
Tylko z tej pasieki jadam miód bo jest genialny. I oprócz miodu otrzymałam w prezencie 
  trzy pięknie ozdobione pierniki. Cóż tak mnie zachwyciły, że dziś kupiłam formy do wypieków i kto wie, może i ja niedługo wprawie się w robieniu słodkości....:)
Pozdrawiam Was w ten mroźny dzień:) 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...