Loading...

poniedziałek, 14 stycznia 2013

Pomarańczowe placuszki

Jak to dobrze zobaczyć promyki słońca. Trwaj chwilo! Jak tylko je przedzierające się do kuchni, postanowiłam zrobić coś ciepłego na śniadanie. Jako, że ostatnio nie miałam sił nic robić, teraz wena powoli wraca, lecz jeszcze nie forma. Ostatnio przeglądam intensywnie jeden blog i właśnie z niego zaczerpnęłam pomysł na placuszki. Oczywiście trochę zmodyfikowałam przepis, ponieważ nie miałam dwóch składników, które zastąpiłam innymi. Wyszły idealne, a zapach..... już czuję wiosnę!!!:)
Składniki:
  • 2 jajka
  •  150 g jogurtu naturalnego
  • 100 g mąki pszennej
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 płaska łyżka cukru pudru
  • sok wyciśnięty z 1/2 pomarańczy
  • 1 łyżka wody
Wykonanie:
Oddzielić białka od żółtek. Z białek ubić pianę, odstawić.
Żółtka połączyć z jogurtem, sokiem pomarańczowym i wodą. Zmiksować. Dodać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, delikatnie wmieszać do ciasta (nie miksować). Następnie powoli dodać pianę z białek, rozprowadzając ją w cieście delikatnie (dzięki temu placki będą miały puszystą strukturę).
Smacznego:)

4 komentarze:

  1. u mnie słońca niestety brak, ale takie placuszki mogłyby mi je rano zastąpić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Te placuszki wygladaja jak slonce na talerzu <3

    OdpowiedzUsuń
  3. :) chwytałam każdy promyk, tak bardzo brakuje mi słońca:) a jego widok to niczym balsam na całe zło:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu zaglądasz!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...