Loading...

niedziela, 10 marca 2013

DeLonghi i moja ulubiona kawa

Kawę nauczyłam się pić 6 lat temu. Sporadycznie zdarzyło mi się wypić w towarzystwie lub też na wyjazdach. Zazwyczaj wybierałam latte albo mocha. Najbardziej smakowały mi z Coffeeheaven, później wielkim odkryciem była Costa, Starbuck mniej i na końcu Caffe Nero, które uwielbiam.
Mąż jest większym kawoszem ode mnie,a ja przy nim to "pikuś", ale potrafię "zdiagnozować" smak kawy od razu i selekcja jest natychmiastowa. Przez długi czas piliśmy kawę z ekspresu przelewowego. Marzył nam się wysokociśnieniowy oczywiście z tej najwyższej półki. 
Jakiś czas temu nasi znajomi zaserwowali nam kawę z ekspresu ciśnieniowego De'Longhi. Nabraliśmy sami ochotę na ten ekspres, tym bardziej że jego cena jest przystępna. Któregoś dnia chodząc po centrum handlowym rzuciła mi się obniżka cen w AGD RTV. Zaszliśmy i tam przecena ekspresu. Rzuciłam hasło-kupujemy? Wydawał nam się podobny do tego co mają znajomi, jednak chcieliśmy się upewnić. Okazało się, że to ten sam model. Nie kupiliśmy w AGD RTV, tylko przez internet za dużo niższą cenę. Opłacało się. Kawa wychodzi rewelacyjna. 
Model EC 220 CD
Ekspres jest z nami już miesiąc. Prosty w obsłudze. Można robić espresso, cappuccino, latte, mleko spienia się idealnie. Teraz już potrafimy. Metodą prób i błędów, jak zawsze. 
 Zauważyliśmy, że im drobniej zmielone ziarno, tym mniejsza jest przepustowość wody co z kolei skutkuje mocniejszym smakiem kawy. Ekspres nie mieli ziarna, trzeba zaopatrzyć się w młynek. Za to jest bardzo zgrabny i mieści się w małej przestrzeni na blacie kuchennym. 
Zanim go kupiliśmy poczytaliśmy więcej opinii na jego temat. Podzielamy wszystkie pozytywny. Może jedynym mankamentem jest jego głośność, ale nam to nie przeszkadza. Nie jest na tyle dokuczliwa dla ucha, żeby go wyeliminować. Zapłaciliśmy ok.389 zł. Przebierałam nogami jak kurier niósł paczkę. Nie mogłam się doczekać. Byłam na tyle wylewna by Panu to zakomunikować, ale niestety on nie był rozmowny. No cóż, ale za to mamy ekspres.

A Wy jaką lubicie kawę najbardziej? A ekspres Wasz ulubiony to...?

13 komentarzy:

  1. fajny post,informacje bardzo cenne,ja korzystam z expresu na kapsulki i nie narzekam,choc kawa z nich moglaby byc mocniejsza,chyba kupie cos na swierzo mielona ,pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, ja raczej nie zdecydowałabym się na ekspres na kapsułki, jednak wolę mielić kawę w młynku, czuć jej aromat. Warto zainwestować:)

      Usuń
  2. Fajny post, nareszcie kolejny w którym poddajesz testom sprzęt:)
    Gratuluję wyboru ekspresu, też tak zaczynałam, od najmniejszego - najprostszego, po średniej jakości - większy a skończywszy na kombajnie - też delonghi :)
    Popieram w sprawie wyboru kapsułki czy kawa mielona - dla mnie to pierwsze nie istnieje. Najważniejsze wrażenie to zapach świeżo zmielonej kawy, tak intensywny że nie możesz się doczekać momentu, gdy do espresso dodasz spienione mleko i podniesiesz filiżankę do ust.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, muszę powiedzieć, że mogłabym pić kawę non stop, jak wodę czy herbatę. Może kiedyś uda się kupić nam "kombajn", na chwilę obecną mam ten i mąż powtarza, że to był strzał w dziesiątkę choć marzą się jemu te większe i droższe. Teraz już nie muszę delektować się kawą w kawiarni tak jak kiedyś. Jedynie Caffe Nero,bezkonkurencyjna kawa. Warto jej zasmakować. I ja już niebawem to zrobię:) Pozdrawiam

      Usuń
  3. ekspres do kawy marzy mi się od dawna... tylko jakoś wciąż na przeszkodzie stoja zakupy innych sprzętów :) swego czasu, jak się mocno rozglądałam za jakimś modelem, to pamietam, że właśnie delonghi braliśmy pod uwagę. nie wiem nawet, czy właśnie nie ten model

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaś,
      Warto pomyśleć...:) a ten jest dobry:)

      Usuń
  4. Też się przymierzamy do tego expresu ale czy mogła byś mi napisać jak długo czeka się natzw. pre-heat (czy też wstępne podgrzanie) aby można było zacząć parzyć kawę? Oraz czy da sie ustawić ile kawy ma zostać zaparzone (czy też trzeba pilnować expresu I wyłączyć go w odpowiednim momencie?

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mierzyliśmy czasu, także nie wiem jak długo czeka się na wstępne podgrzanie. Ekspres ma dwie diody, jak się wyłączy zielona, wtedy wyłączamy ręcznie. Tak robimy jak chcemy przygotować espresso. Mąż często parzy sobie americano i wtedy wyłącza ręcznie dopiero w momencie jak napełni się filiżanka. Mam nadzieję, że w jakiś sposób pomogłam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ten ekspres od dwóch tygodni dostaliśmy go w prezencie bez jakiejkolwiek okazji :>
    Mogłabyś napisać jak przygotowujesz poszczególne kawy, bo instrukcja woła o pomstę do nieba, chyba że ja mam inną :/ bo nie piszą nic jak zrobić kawę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ten ekspres od dwóch tygodni dostaliśmy go w prezencie bez jakiejkolwiek okazji :>
    Mogłabyś napisać jak przygotowujesz poszczególne kawy, bo instrukcja woła o pomstę do nieba, chyba że ja mam inną :/ bo nie piszą nic jak zrobić kawę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam.
    Dostaliśmy ten ekspres bez żadnej okazji :>
    Jednak mamy jakąś niepełną lub inną instrukcję i nie mam pojęcia jakie kawy można z niego zrobić.
    Czy mogłabyś podać tu przepisy na poszczególne kawy?

    pzdr

    OdpowiedzUsuń
  9. espresso - kawa mielona w młynku, niestety nie żarnowym, łyżeczką wsypujemy i ubijamy w sitku, sitko do kolby a ją do ekspresu, po włączeniu (przekręcenie raz w prawo małego przełącznika) czekamy aż zapali się zielona dioda, w międzyczasie pod kolbę podstawiamy filiżankę, jak zapali się zielona dioda wtedy przekręcamy przełącznik po raz kolejny w prawo, do filiżanki leci kawa a my czekamy aż zielone światełko zgaśnie, to jest po ok. 25-30 sekundach, przekręcamy przełącznik szybko raz w lewo, chwila przerwy i znów w lewo, tym sposobem wyłączamy.
    capuccino - najpierw spieniamy mleko, najlepiej w metalowym kubku do spieniania (przełącznik w lewo - czekamy aż zapali się zielona dioda, wtedy do włączenia służy pokrętło na szczycie ekspresu, dozujemy w ten sposób ciśnienie powietrza), na filiżankę ok. 50 ml mleka, spieniamy aż osiągnie gęstą konsystencję (tak na oko, nie stoimy ze stoperem w ręku), zakręcamy pokrętło, następnie przełącznik szybko przekręcamy na prawo, najpierw raz - jak się zapali zielona dioda, znów przekręcamy i czekamy aż przygotuje się esspreso. Do filiżanki z kawą przelewamy mleko.
    Nasze latte - przygotowane w metalowym kubku spienione mleko przelewamy do filiżanki a filiżankę podstawiamy pod kolbę i wtedy przygotowujemy espresso. Nie używamy szklanek.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu zaglądasz!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...