Loading...

poniedziałek, 8 lipca 2013

AQUA MARINA

Wyjeżdżając do Ostródy zabraliśmy ze sobą koc i prowiant tak by cieszyć się letnim wiatrem, słońcem i bryzą "morską". 


Zastanawialiśmy się tylko czy nikt nie pogoni nas i nie powie, że na trawie nie można siadać, leżeć itp. Na szczęście nikt nas nie zaczepił. Rozłożyliśmy koc  na trawie niedaleko deptaka. Co prawda wzbudziliśmy zainteresowanie, ponieważ byliśmy jedynymi osobami, które zrobiły sobie piknik na trawie. Oglądaliśmy z zaciekawieniem rozwój kompleksu wypoczynkowego i oczywiście jak to mój T. nie mógł przejść obojętnie obok restauracji, w której serwowano kiełbaski pieczone z pieczywem i sosem.
T. był tak zaabsorbowany tą restauracją, że w porze obiadowej miał ochotę wstąpić na danie dnia. Ja zbytnio nie chciałam mając prowiant ze sobą. Rzeczywiście restauracja sprawia wrażenie bardzo przyjemnej, mająca inspirującą aranżację.
Jednak dałam się namówić, mając perspektywę siedzenia w Łodzi Lutra oglądając żaglówki na jeziorze. Oczywiście tych łodzi było jeszcze więcej i każda ma swoją nazwę.
Restauracja mieści się przy hotelu. Pokoje hotelu są z widokiem na jezioro. Rozmarzyłam się....
Co mnie jeszcze urzekło? Łódka stojąca obok drzwi wejściowych do restauracji. Okazało się, że jest to lodówka a w niej pstrągi.

A co szef kuchni poleca?
Pstrąg był wyborny. Zamówiliśmy wędzonego. Do tego jeszcze miałam ochotę na chłodnik (9 zł)
Fantastyczny, zachwycał swoim wyglądem i smakiem. To był pierwszy chłodnik, który zasmakował także mojemu T. Jak to mężczyzna najlepszy z ryb jest kawałek mięsa. Zamówił grillowany karczek z przystawkami (ok. 17 zł). Wszystko tak ładnie podane i smacznie zrobione. Najbardziej zachwycił mnie pstrąg. Następnym razem przyjedziemy na pieczonego. 

1 komentarz:

  1. Fajna wycieczka, doskonała pogoda i pyszne jedzenie ;)
    Czego chcieć więcej? !;)

    Pozdrawiam,

    Agata

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu zaglądasz!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...