Loading...

środa, 27 listopada 2013

Nadziewane muszle makaronowe

Przed kolejnym wyjazdem, mając niewiele czasu postanowiłam zrobić muszle makaronowe z nadzieniem mięsnym. Sekret nadzienia tkwi w sosie. I przyznam szczerze, że ta wersja bardzo mi odpowiada.

niedziela, 17 listopada 2013

Forszmak drobiowy z grzybami

Forszmak drobiowy z grzybami
Kolejny wyjazd uświadamia mi jak szybko płynie czas. Jeszcze szybciej i intensywniej uciekać będzie na wyjeździe. Wiem, że dwa tygodnie szybko miną. Każdy wyjazd traktuję nie tylko jako pracę, ale odskocznię od codzienności, zmianę klimatu. Mogłabym powiedzieć, że przebywanie w Stolicy odpowiada mi w jakimś stopniu. Na pewno możliwości są większe, nie tylko chodzi mi aspekt zatrudnienia (choć zapewne i to zaczyna się już kurczyć), ale o inne aspekty życia, zwłaszcza codziennego. Przed każdym wyjazdem, zwłaszcza w weekendy staram się poświęcić więcej czasu kuchni.Chcę by te chwile, przed rozłąką były niecodzienne. I tu nie chodzi o wymyślane dania. 

środa, 13 listopada 2013

Sałatka makaronowa

Ostatnio przy napiętym grafiku zajęć, nie miałam czasu przygotować tzw. jedzenia na wynos. Kanapkami nie chce się ciągle opychać, bo jest to nie zdrowe, a za jakiś czas i tak poczułabym głód. Kupiłam, więc sałatkę makaronową w bufecie. Nie powiem bo smakowała, ale za małe pudełeczko zapłaciłam tyle ile, że w tej cenie mogłabym zrobić dwie takie. No i jest jeszcze ten czynnik, że w tej przygotowując własne jedzenie, wiem co jem.

poniedziałek, 11 listopada 2013

Bajgle

Oglądając film Diabeł ubiera się u Prady, nabrałam ochotę na bajgle. Trochę czasu musiało upłynąć zanim zdecydowałam się je przygotować. Byłam święcie przekonana, że bajgle to wynalazek Amerykanów. Zapewne żyłabym z tą świadomością jeszcze długo. Jednak i tak zastanawiam się, czy w Stanach smakują tak samo jak te, które przygotowałam. 
Bajgle stały się hitem od dziś w mojej kuchni. Stanowią świetne urozmaicenie pieczywa. Poza tym są bardzo sycące. I idealnie nadają się na drugie śniadanie do pracy czy zajęcia. 

środa, 6 listopada 2013

Kapuśniak z boczkiem na żeberkach

Cóż trudnego jest w przygotowaniu zupy? Niby nic, prawda? Wszystko trzeba wrzucić do jednego garnka i rzecz sama robi się. Jednak jest coś czego nie da się dodać namacalnie. Tej przyprawie nie przypisze się konkretnej nazwy, lecz można przy jej pomocy stworzyć potrawę, której smaku nigdy się nie zapomina. Kiedy czytałam książkę "Białe trufle" zgadzałam się z autorem, że do każdej potrawy dodaje się nasze emocje, uczucia. Sama jednak nie przywiązywałam aż tak wielkiej wagi do tego, bo wiedziałam, że dziś coś lepiej smakuje a jutro może po prostu nie wyjść. Nigdy nie zdarzyło mi się gotować kilka razy tę samą potrawę szukając odpowiedniego smaku, tak jak w filmie "Miłość o smaku Orientu". Nigdy nie zastanawiam się, jakie uczucia towarzyszą mi przy przyrządzaniu jedzenia. Aż do dzisiaj. 

sobota, 2 listopada 2013

Zapiekane naleśniki z serem i śmietaną

Potrawa ta nie jest skomplikowana, wręcz banalna w swej prostocie a jednak potrafi tak zachwycić, że znika w mgnieniu oka. Świetnie nadaje się na śniadanie, jeśli nie mamy czasu idealnie sprawdza się na obiad, a jeśli mamy ochotę na słodki deser a nie mamy nic pod ręką, wystarczy nam to cudo!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...