Loading...

poniedziałek, 10 marca 2014

Rasoi

Smaki kuchni indyjskiej odkryłam w zeszłym roku w Warszawie. Znajomi zabrali mnie do Namasteindia. Pobyt w tej restauracji uświadomił mi, że jedzenie, które zamawiamy podaje się w specjalnych miseczkach, tak by każdy mógł spróbować każdej potrawy. Do dania głównego zamówiliśmy placki naan i indyjskie piwo. Pamiętam, że jedliśmy warzywną koftę, danie z baraniny. Zasmakowałam się w tej kuchni. 


W grudniu pojechałam z mężem do Sopotu. Tam odkryliśmy restaurację TandooriLove. Zamówiliśmy wtedy dania z pieca. Były naprawdę świetne.
W zeszły tydzień odwiedziliśmy znów Warszawę i wybraliśmy się do nowo otwartej restauracji Rasoi. Mieści się ona na ul. Chmielnej. Odkryliśmy ją dzięki stronce Warsaw Foodie. 
Wybrałam to miejsce ze względu na moją psiapsiółkę, która jada mięso sporadycznie. Wiedziałam, że znajdzie coś dla siebie.
Zamówiliśmy trzy dania główne, dwie zupy, placki naan. 
Justi zamówiła Zupę z soczewicy z mieszanką warzyw. 
Posmakował jej. Zupa świetna, kremowa. Rozgrzewająca. 
Mąż zamówił, jak to on, wszystko co ostre musi być przez niego wypróbowane - zupę ostro-kwaśną z kurczakiem. Naprawdę ostra i również rozgrzewająca. 
Czekając na drugie danie, podpytałam się Pani -kelnerki, w jaki sposób przygotowuje się zupy. Ciekawym dla mnie odkryciem jest, że robi się wszystko odwrotnie niż  u nas. Najpierw smaży się mięso, warzywa. To właśnie one mają wypuścić sok i stworzyć wywar. 
Zadziwiło mnie przygotowanie placków naan. Ciasto musi przylegać do ścian pieca.
Danie główne składało się z Kofty warzywnej w sosie curry.
 Kremowy sos, dający słodko- pikantny smak.
Kawałki kurczaka marynowane w sosie indyjskim. Kurczak pieczony. Potrawa pikantna.
I na koniec danie męża, które prawie sam zjadł, gdyż my nie byłyśmy wstanie. Bardzo ostre. Pan, przyszedł w trakcie kiedy my spożywaliśmy dary boże, zapytał się jakie danie pikantne kelnerka mogłaby polecić. Mąż odezwał się, że wyśmienita jest baranina w bardzo ostrym sosie. Pan posłuchał męża i zamówił.
Powiem tylko tyle, że jeszcze żadna kuchnia nie rozgrzała tak mojego ciała, dzięki przyprawom. Nie mówiąc już o tym, że człowiek może naprawdę się najeść. Byliśmy pod ogromnym wrażeniem tych dań. Poza tym baranina, jadłam ją dwa razy w życiu i ta była wyśmienita. Mięso jest specyficzne to fakt, ale tylko specjalista wie jak trzeba je przygotować, by później nie rozbolał żołądek.
Zapewne wybierzemy się do tej restauracji by zasmakować innych ciekawych smaków. 

Pozdrawiam!
A.

6 komentarzy:

  1. Wyglada mega pysznie, uwielbiam taką kuchnie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. coooś przepięknego i pewnie pysznego!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja również jakiś czas temu polubiłam indyjską kuchnię. Mogę polecić także warszawską restaurację Mandala :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie wiedzieć, bo wybieram się w czwartek do Wawy, być może uda mi się wstąpić:)Dzięki:)

      Usuń
  4. Kuchnia indyjska jest pyszna a to danie wygląda strasznie apetycznie:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu zaglądasz!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...