Loading...

wtorek, 14 lipca 2015

Pewna myśl


Zapewne nikt tu już nie zagląda, domniemywam, że blog umarł śmiercią naturalną...wcale mnie to nie dziwi. Jeśli ktoś wejdzie na bloga i przeczyta ten post zrozumie, że czasem trzeba odłożyć pasję dla celów wyższych...

Mam wiele pomysłów, by dalej prowadzić bloga, jednak w tej chwili jest to niemożliwie, nad czym ubolewam. Nie przestałam gotować, lecz napisanie dobrego posta zajmuje trochę, a to trochę i jeszcze więcej muszę poświęcić na pisanie, ale innego rodzaju! 

Wiele działo się w moim życiu w tym czasie, gdy blog powoli zamierał. Byłam we Francji. Przywiozłam z niej wiele inspiracji kulinarnych, mam wiele zdjęć, którymi chciałabym się z Wami podzielić. Choć jestem już w Polsce, nie rozstaje się z kuchnią francuską. Ciągle modyfikuje, sprawdzam i zakochuje się od nowa. 

Nie obiecuję, kiedy pojawi się następny wpis, ale postaram się...

Przesyłam Wam zdjęcia z Francji - Reims  


Serdeczności, 
A.

poniedziałek, 4 maja 2015

Kotlety z kaszy jaglanej i sera białego

Dwa opakowania sera białego, pomyślałam kofta? Nie! Nie tym razem. Kotlety z kaszy jaglanej i sera białego wymyśliłam na poczekaniu, nie wiedząc jak będą smakować. Nie przypuszczałam, że mogą być aż tak smaczne.

wtorek, 21 kwietnia 2015

Pstrąg pieczony w maśle



Ryby są takie zdrowe i takie drogie. Dobra ryba kosztuje tyle co dobre mięso, lecz łatwiej i ekonomiczniej kupić mięso niż rybę. 
Kiedy czytałam "Moje życie we Francji" Julii Child, zachwycałam się opisem Marsylii. Ciepły klimat, uliczny gwar, miasto portowe tętniące życiem i możliwość zasmakowania najlepszej zupy rybnej w całej Francji. Bo nikt nie potrafi jej tak przygotować jak Marsylczycy. Cóż trzeba będzie się kiedyś przekonać...

czwartek, 2 kwietnia 2015

Biszkopt genueński z kremem babuni

Biszkopt genueński z kremem babuni

Okrągłe urodziny mojego męża chciałam uczcić kończąc wyjątkowym deserem. Długo zastanawiałam się cóż mogę zrobić. Miałam wiele pomysłów, ale nic mnie nie zadowalało. To miała być wyjątkowa słodycz, która przywoła najlepsze nasze wspomnienia.

sobota, 28 marca 2015

Boeuf bourguignon i malbec zamiast czeskiej oberży

Boeuf bourguignon

Wraz z nastaniem wiosny budzi się do życia przyroda a z nią my. Choć niektórzy odczuwają przesilenie wiosenne, ja odczuwam przypływ energii, a w mej głowie rodzi się więcej pomysłów. Marzec jest dla nas wyjątkowym miesiącem. A to dlatego, że wraz z wiosną nasze mamy wydały na świat mnie i mego męża, tylko w znacznie innym roku :) Choć nie urodziliśmy się tego samego dnia, mamy to szczęście, że dzielą nas tylko trzy dni. Zatem końcówka marca jest czasem świętowania i ucztowania. 
Odkąd jesteśmy razem spędzamy nasze urodziny wyjeżdżając gdzieś na jeden dzień lub kilka lub jeśli nie mamy takiej możliwości świętujemy przy dobrym obiedzie w restauracji lub w zaciszu domu. W tym roku, tak się złożyło, że nasze urodziny spędzamy w naszych czterech ścianach, przy dobrym obiedzie z butelką winą i deserem. 

wtorek, 24 marca 2015

Pierś kurczaka z pieczarkami w sosie śmietanowym

Pierś kurczaka z pieczarkami w sosie śmietanowym

"Dobre rezultaty wymagają poświęcenia czasu i uwagi. (...) Pieczołowitość zaowocuje zaś wspaniałą feerią smaków, posiłkiem satysfakcjonującym pod każdym względem, a może nawet doświadczeniem, które zmieni Twoje życie. 
Dla mnie takim doświadczeniem była sole meunière, którą zjadłam w La Couronne w pierwszym dniu pobytu we Francji, w listopadzie 1948 roku. To było objawienie. 
Przez wszystkie lata od tamtego soczystego posiłku nie zapomniałam zachwytu i emocji, które we mnie wzbudził. Wciąż jeszcze niemal czuję jego smak. I gdy sięgam pamięcią, on mi przypomina, że kuchnia - i życie - niesie nieskończone przyjemności - toujours bon appétit!" 

środa, 18 marca 2015

Makaron z oliwą i czosnkiem


Makaron z oliwą i czosnkiem

Nasi znajomi będąc dwukrotnie we Włoszech, przywieźli stamtąd wiele ciekawych wspomnień odnoszących się również do kuchni. Ich zachwyt przerodził się w odtwarzanie wielu potraw, które kosztowali będąc na miejscu. Co jakiś czas odwiedzając ich z ogromną przyjemnością raczę się włoskimi smakami. 


niedziela, 15 marca 2015

Czosnkowe purée ziemniaczane Julii Child

Czosnkowe purée ziemniaczane Julii Child

"(...) Wiedziałam już, że kuchnia francuska to moje przeznaczenie. Nie mogłam wyjść ze zdumienia, jak niewiarygodnie pyszne potrafi być francuskie jedzenie. Moi przyjaciele (...) uważali mnie za trochę stukniętą (...). Nie rozumieli, jak to wszystko, czyli zakupy, gotowanie i samodzielne podawanie do stołu może sprawiać mi przyjemność. A jednak!"

piątek, 20 lutego 2015

Koktajl z twarożku ziarnistego


Wprowadzając zmiany do swojego jadłospisu, nie zapominam o koktajlach. Ich pożywność i sytość zastępuje kolejny posiłek. Po koktajl sięgam będąc nawet na wyjazdach.  Wariacje w przygotowaniu koktajli są różne, w zależności od naszych upodobań i kubków smakowych.

wtorek, 3 lutego 2015

Sałatka z kaszą kuskus

Sałatka z kaszą kuskus
Sałatka z kaszą kuskus powstała pod wpływem chwili i tych składników, które znalazłam w kuchni. Chyba to prawda, że w większości przypadków sałatki tworzy się na bazie składników, którymi w danym momencie dysponujemy. Nie dość, że są szybkie i łatwe do zrobienia to jeszcze pożywne.
W szafce kuchennej chomikuję wszystkie dostępne kasze, a nóż widelec zawsze coś wpadnie do głowy, by wykorzystać którąś z kasz. 

niedziela, 1 lutego 2015

Bycza krew i nie tylko… Dwa przypadki z węgierskiej oferty Lidla



Bycza krew i nie tylko… Dwa przypadki z węgierskiej oferty Lidla


Dziś krótko i w innej formule na temat dwóch win, które miałem okazję spróbować dzięki uprzejmości samego importera, czyli Lidla.
            Dlaczego w innej formule? Otóż na temat oferty win węgierskich, które dostępne będą w sklepach Lidla w całym kraju od 2 lutego, pojawiło się już bardzo dużo informacji, zarówno na stronach portali specjalistycznych, takich jak Winicjatywa lub blogach i portalach entuzjastów win. Tam też możecie dowiedzieć się o jakości prezentowanych produktów z perspektywy zawodowej oceny.

sobota, 31 stycznia 2015

Dietetnik - dietetyczny sernik na zimno

Dietetnik -  dietetyczny sernik na zimno


Dietetnik to skrót od dietetyczny sernik. Nie za bardzo miałem czas sprawdzić, czy takie słowo w ogóle funkcjonuje, a jeśli tak to jakie ma znaczenie. Takie przyszło mi skojarzenie na nazwę sernika, którego autorem jest znany już Wam – Jacek Bilczyński.
            Nie mam talentu kulinarnego, no może poza połykaniem dań przygotowywanych przez moją małżonkę, ale od czasu kiedy zerknąłem na przepisy zamieszczane przez Pana Jacka na portalu life style coach, doszedłem do wniosku że byle laik będzie w stanie coś przygotować dla siebie lub rodziny. Tym bardziej że nie są one zbyt skomplikowane a przydają się, gdy wpadniemy na pomysł że czas odchudzić się z lekka.

poniedziałek, 19 stycznia 2015

Waszyngton DC cz.II

Waszyngton DC cz.II


 Do Waszyngtonu lecieliśmy, jak pisałem w części 1, z przesiadką w Monachium gdzie nie mieliśmy dużo czasu by zwiedzić to lotnisko. Zapakowani tam do Airbusa z serii a330 udaliśmy się w podróż w nieznane. Lot był bardzo spokojny, nie wszystkie fotele były zajęte, tym samym więcej było wolnego miejsca w lukach bagażu podręcznego. Przez blisko 8 godzin mogliśmy zjeść co prawda, fastfoodowe dania, ale trzeba przyznać ich tempo podawania mnie zaskoczyło. Do tego nielimitowana ilość napojów, a także alkoholi. W tamtą stronę unikałem alkoholu, nie chciałem stracić „czekistowskiej” czujności na lotnisku i poza nim. Z kolei w drodze powrotnej miałem okazję spróbować kilku trunków, których w Polsce na pewno nie kupię ze względu na ceny. Czas umilał także pokładowy komputer – wbudowany ekran dotykowy w fotel poprzedzający – dzięki czemu można było posłuchać muzyki albo wybrać filmy z nawet, trzeba przyznać, sporej kolekcji. Niestety tylko kilka było w wersji polskojęzycznej, ale wolałem anglojęzyczne, by szlifować język. Pod koniec lotu personel pokładowy rozdał pasażerom formularz deklaracji celnej do wypełnienia, który następnie mieliśmy zatrzymać i po wylądowaniu oddać na lotnisku.

sobota, 17 stycznia 2015

Orkiszowe ciastka Babciu!

Lubię ten dzień ale chyba bardziej ode mnie lubią je wszystkie babcie. Niezapowiedziane wizyty, czas oczekiwań, wyczekiwań. To tak jak z urodzinami, imieninami czy innymi okazjami, które trzeba pielęgnować i je obchodzić. 

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Pulpety z kurczaka i kaszy gryczanej

Pulpety z kurczaka i kaszy gryczanej

Nowy rok rozpoczęłam pewnymi postanowieniami. Spisałam je na kartce papieru i schowałam do szuflady, by pod koniec tego roku dokonać analizy co udało się zrealizować. Co roku zapisuję na papeterii swoje marzenia, cele oraz postanowienia. Właśnie w Nowym Roku przeanalizowałam to czego dokonałam w 2014 roku. Muszę przyznać, że przyniósł mi wiele niespodzianek i wspaniałych chwil spędzonych razem a także z osobami, które poznaliśmy przy różnych okazjach. 
Nie wiem co przyniesie ten nowy rok, ale jedno wiem na pewno, że dokonuję pewnego przeobrażenia w dotychczasowym jadłospisie a także pracuję nad kondycją. 

środa, 7 stycznia 2015

Waszyngton DC cz.1.



Waszyngton DC cz.1.
            W latach osiemdziesiątych ubiegłego stulecia Stany Zjednoczone kojarzyły mi się z przysłowiową „Ziemią Obiecaną”. Odwilż polityczną, którą zaaplikował Michaił Gorbaczow miała swoje przełożenie także na życie zwykłych obywateli krajów socjalistycznych. W telewizji coraz częściej pojawiały się filmy rodem z Hollywood, nie mówiąc już o pierwszych serialach tasiemcowych jak „Dynastia”. I faktycznie, na ekranie, wszystko wyglądało kolorowo i co tu dużo mówić – na bogato. 

wtorek, 6 stycznia 2015

Specjały kuchni burgundzkiej

Dijon
Z czym kojarzy się Dijon? Z musztardą! Ot i z takim nastawieniem jechałam do tego miasta, z myślą, że spróbuję każdy jej smak. O jakże się pomyliłam. Nie da się ich wszystkich zasmakować będąc tak krótko. Od jej rodzajów można dostać zawrotu głowy. Wydawało mi się, że tylko firma Maille produkuje tę musztardę a będąc na miejscu przekonałam się, że istnieją jeszcze inne. Ale musztarda to tylko dodatek do całości :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...